12 marca w ZEN.COM Expo w Rzeszowie odbyła się druga edycja konferencji RZEcommerce. To wydarzenie skierowane do właścicieli sklepów internetowych, marketerów i osób odpowiedzialnych za sprzedaż online. Sama skala robiła wrażenie: organizatorzy zapewnili 4 sceny, 80 prelegentów i ponad 1000 uczestników, a program obejmował ponad 80 prelekcji, 5 paneli dyskusyjnych i warsztaty.
Spis treści
E-commerce dojrzewa: mniej hype’u, więcej wyników
Ale liczby to tylko początek. Podczas wystąpień i w rozmowach w kuluarach najmocniej dało się odczuć, że polski e-commerce coraz mniej skupia się na samym szumie wokół nowinek, a coraz bardziej tym, co naprawdę da się wdrożyć, policzyć i obronić biznesowo. Zresztą było to widać już po samej agendzie wydarzenia. Tematy scen krążyły wokół zwiększania zysków, zmniejszania kosztów, psychologii konsumenta i trendów, czyli wokół rzeczy, które realnie wpływają na wynik, a nie tylko dobrze brzmią w prezentacji.
Podobne wnioski pojawiały się też w relacjach uczestników, gdzie można było zauważyć mniej zachwytu nad technologią samą w sobie, a więcej rozmów o KPI, marży, logistyce, optymalizacji procesów i sensie inwestycji. Dało się wyczuć, że branża e-commerce w Polsce dojrzewa. W efekcie, zamiast pytać wyłącznie o to, co jest nowe, coraz częściej pojawiają się pytania o to, co naprawdę działa i czy ma sens w konkretnym modelu biznesowym.
Często wracał też temat AI, ale nie w tej najbardziej przewidywalnej wersji. Nie chodziło o kolejne ogólne zachwyty nad „rewolucją”, tylko raczej o praktyczne zastosowania: automatyzację procesów, obsługę klienta, reklamę i przewagę konkurencyjną. I chyba właśnie to było jednym z plusów RZEcommerce, bo sztuczna inteligencja była obecna w prelekcjach, ale nie przykryła całej reszty, lecz bardziej towarzyszyła.

Logistyka zwrotów pod lupą
Jednym z najbardziej konkretnych wątków była logistyka zwrotów. W relacji opublikowanej po konferencji przez Wygodne Zwroty padły dane, które naprawdę dają do myślenia: 60% sklepów oddaje klientom pieniądze w ciągu 5–10 dni, ale 17% marek nadal przekracza ustawowy termin 14 dni. Do tego automatyzacja procesów może ograniczyć liczbę zapytań do BOK nawet o 70–80%, a jednocześnie zredukować koszty operacyjne. To pokazuje, że zwroty nie są dziś już tylko „problemem operacyjnym”, ale elementem doświadczenia klienta i realnym kosztem dla biznesu.
Networking i format, które robią różnicę
Po konferencji i po tym, co uczestnicy publikowali w social mediach, było widać, że uczestnicy zapamiętali RZEcommerce nie tylko przez to, co działo się na scenie, ale również przez liczne rozmowy w tle. Networking wracał niemal w każdej relacji. I nie jako pusty slogan, tylko jako faktyczna wartość wydarzenia: nowe kontakty, wymiana doświadczeń, rozmowy o ekspansji, marketplace’ach, TikToku, brandformance czy AI w działaniach operacyjnych. W wielu podsumowaniach czuć było, że uczestnicy wyjeżdżali z Rzeszowa nie jak to zwykle bywa z garścią przypadkowych zebranych wizytówek, ale z konkretnymi pomysłami i przemyśleniami.
Dobrze wypadł też sam format wydarzenia. Obok czterech scen były też prowadzone warsztaty, które w relacjach uczestników wypadały bardzo dobrze: bardziej kameralne, nastawione na rozmowę, większy luz, otwartość i praktyczne case’y. Właśnie takie warsztaty często zostawiają po sobie najwięcej, bo zamiast tylko słuchać, można wejść w temat głębiej i skonfrontować go z doświadczeniem innych osób czy firm.
Warto też wspomnieć o samej oprawie i skali tego wydarzenia. Organizatorzy podali, że wydarzenie zajęło 11 tys. m² przestrzeni, z 4 scenami, 203 m² technologii scenicznej i 80 m² transparentów. To spora skala, jednak nie przełożyła się ona na chaos organizacyjny. Wręcz przeciwnie – uczestnicy zwracali uwagę, że przestrzeń była duża, ale wygodna, z miejscem na rozmowy i strefą expo, która faktycznie żyła.

Podsumowanie
Jeśli więc szukać jednego zdania, które najlepiej podsumowuje konferencję RZEcommerce 2026, to myślę, że była to konferencja o e-commerce, ale nie o e-commerce z prezentacji, tylko o e-commerce z prawdziwego życia. Takiego, w którym liczy się nie tylko wzrost, ale też rentowność, procesy, logistyka, doświadczenie klienta i sens podejmowanych decyzji.
I zapewne właśnie dlatego ta edycja została tak dobrze zapamiętana. Bo zamiast kolejnej konferencji pełnej głośnych haseł uczestnicy dostali coś dużo cenniejszego: konkretne rozmowy, praktyczne wnioski i pomysły, które da się zabrać ze sobą do codziennej pracy.





![Presja, stres czy nowe możliwości? Polski marketer w dobie AI [BADANIE]](https://www.devagroup.pl/blog/wp-content/uploads/2026/03/polski-marketer-w-dobie-ai-badanie-1-150x150.jpg)















