Przez wiele miesięcy sytuacja była stabilna. Konsekwentnie budowaliśmy widoczność, co dawało nam solidne podstawy do planowania nadchodzącego szczytu sprzedaży. Jednak rynek, zwłaszcza e-commerce, bywa nieprzewidywalny. Tuż przed startem sezonu, mimo wcześniejszych wzrostów, sytuacja nagle uległa zmianie – odnotowaliśmy gwałtowny spadek widoczności bez widocznej przyczyny. To wymagało od nas błyskawicznej diagnozy i wdrożenia działań. Czy w tak krótkim czasie można odwrócić trend? Okazuje się, że tak!
O Kliencie
Róże Ogrodowe to specjalistyczna szkółka oraz sklep internetowy z tradycjami sięgającymi 1968 roku. Koncentruje się na uprawie i sprzedaży najwyższej jakości krzewów róż wielu rodzajów, również takich z certyfikacją ADR. Firma wyróżnia się na rynku staranną selekcją zdrowych i odpornych odmian – od klasyków po światowe nowości – oferując rośliny, które na wiele lat upiększają ogrody czy parki.
Marka prowadzi również bardzo popularny kanał na YouTube, prezentując tam najpiękniejsze gatunki oraz edukując, w jaki sposób należy zająć się różami. Jednocześnie zapewnia klientom fachowe doradztwo oraz bogatą bazę bezpłatnych materiałów, które pomagają w pielęgnacji w bardzo przystępny sposób.

Wyzwanie i cel
Głównym zadaniem, przed którym stanęliśmy, było błyskawiczne przywrócenie widoczności oferty produktowej, która z niewyjaśnionych przyczyn zaczęła znikać z indeksu Google. Sytuacja była o tyle trudna, że działo się to w najgorszym możliwym momencie – blisko półtora miesiąca przed sezonem.
Przyjęliśmy jeden główny priorytet. Klienci szukający konkretnych produktów musieli znów zacząć je widzieć. Naszym celem minimum był powrót do wyniku widoczności z poprzedniego roku. Mieliśmy na to mało czasu – maksymalnie 60 dni na całkowite rozwiązanie problemu, zanim sezon ruszy na pełnych obrotach.

Szukasz skutecznej agencji od SEO?
Sprawdź pozostałe historie sukcesu!
Diagnoza i analiza – co się tak naprawdę stało?
Okazało się, że za kryzysem stało kilka czynników: błąd platformy e-commerce w połączeniu z aktualizacją Google wygenerował ponad 200 tysięcy duplikatów, co doprowadziło do marnotrawstwa zasobów robotów i wyindeksowania najważniejszych ofert. Analiza techniczna ujawniła, że mimo unikalnych treści eksperckich i wideo, struktura strony skutecznie blokowała ich potencjał rankingowy, traktując warianty produktów jako niskiej jakości powielony content. Nie pomagał błąd w danych strukturalnych, który wyświetlał w wyszukiwarce informację „brak w magazynie” przy fizycznie dostępnych produktach. To drastycznie obniżało klikalność.
Kiedy standardowe narzędzia wprowadzają w błąd
Największym wyzwaniem na etapie analizy nie był sam błąd techniczny, ale fakt, że problem był niemal niewidoczny na pierwszy rzut oka. Większość popularnych narzędzi SEO interpretowała spadki ruchu jako naturalną sezonowość. Wykresy w dół pokrywały się z kalendarzowym okresem mniejszego zainteresowania branżą, co mogło uśpić czujność i doprowadzić do fatalnej w skutkach decyzji: „Czekajmy, aż sezon sam to naprawi”.
To, co odróżnia sprawne SEO od standardowego prowadzenia kampanii, to dociekliwość. Zestawiliśmy dane z wielu źródeł:
- analiza Search Console pod kątem statusów indeksowania,
- porównanie rok do roku z uwzględnieniem trendów rynkowych,
- analiza widoczności i słów kluczowych w narzędziach zewnętrznych – Semstorm, Senuto, Ahrefs.
Dopiero to szerokie spojrzenie pozwoliło nam dostrzec anomalię. To nie był dołek sezonowy, to było gwałtowne zmniejszenie się indeksu.
Realizacja działań – jak to naprawiliśmy?
Czasu było mało. Zamiast czekać na łaskę algorytmu, wzięliśmy sprawy w swoje ręce. Zaczęliśmy od ręcznego zgłaszania najważniejszych podstron w Search Console i gruntownego porządku w mapie strony. Chcieliśmy, żeby roboty Google od razu trafiały tam, gdzie czekają najlepsze odmiany róż, a nie błądziły po zakamarkach. To zadziałało niemal natychmiast. Wystarczyło odświeżyć nagłówki, stworzyć opisy kategorii lub dopisać kilka konkretnych zdań do już istniejących i dodać linkowanie wewnętrzne, żeby wyszukiwarka przypomniała sobie o istnieniu sklepu i zaczęła przywracać brakujące strony do wyników.
Równolegle musieliśmy posprzątać techniczny chaos po platformie e-commerce. Wdrożyliśmy linki kanoniczne, które błyskawicznie wycięły z indeksu większość zbędnych podstron i pozwoliły na indeksację tych naprawdę ważnych. Dzięki temu moc SEO przestała się rozmywać i w końcu skupiła się na produktach. Żeby dopełnić całości, poprawiliśmy kod Schema i meta tagi. Wymusiliśmy w Google informację, że rośliny są dostępne, bo wcześniej system błędnie pokazywał brak towaru.
Wyniki – sukces sezonu
Jaki był tego efekt? W zaledwie 30 dni kliknięcia skoczyły o 520%, a konwersja o 187%. Klient wszedł w szczyt sezonu z rekordowymi wynikami, choć jeszcze miesiąc wcześniej patrzyliśmy w puste wykresy. Przyjrzyjmy się bliżej konkretnym wynikom.
Wzrost dziennej widoczności o 1070,8%
W zaledwie kilka tygodni widoczność serwisu wróciła do poziomu 30-33 tysięcy fraz. To niemal tyle, ile wynosił zeszłoroczny rekord. Odrobiliśmy potężne straty w najbardziej krytycznym momencie, czyli na przełomie marca i kwietnia. Google ponownie nas zauważyło.

Wzrost widoczności w TOP3 o 428% w trzy miesiące
Pojawił się spektakularny, 428-procentowy wzrost liczby fraz w wynikach TOP3, osiągnięty w zaledwie trzy miesiące. Najbardziej dynamiczny skok widoczności nastąpił w marcu, po czym trend utrzymał tendencję wzrostową, stabilizując pozycję serwisu na poziomie blisko 1500 słów kluczowych w ścisłej czołówce – i wciąż rośnie.

Wzrost indeksacji – 3,5x więcej zaindeksowanych stron
Liczba zaindeksowanych stron wzrosła trzyipółkrotnie – z ledwo 3400 do blisko 12 000 w samym szczycie widoczności. To znaczy, że kluczowa oferta wróciła do wyników wyszukiwań klientów.

Wzrost liczby kliknęć o 520% w ciągu miesiąca
Wykres z Google Search Console prezentuje imponujący, 520-procentowy wzrost liczby kliknięć, osiągnięty w zaledwie jeden miesiąc. Wyraźna tendencja wzrostowa rozpoczęła się pod koniec lutego, prowadząc do skokowego przyrostu ruchu organicznego oraz znaczącego zwiększenia liczby wyświetleń serwisu w wynikach wyszukiwania.

Wzrost konwersji o 186,7% z miesiąca na miesiąc
W marcu odnotowano wzrost liczby konwersji o 186,7%, co pozwoliło osiągnąć poziom 2,9 tys. zarejestrowanych zdarzeń. Porównanie wyraźnie pokazuje, że aktualne wyniki znacznie przewyższają dane historyczne, potwierdzając wysoką skuteczność wdrożonej strategii optymalizacyjnej.

2025 vs 2026 rok – wzrost konwersji zakupu o 16,2% w okresie marzec-kwiecień
Analiza porównawcza rok do roku w GA4 wykazała wzrost liczby konwersji zakupowych o 16,2% w kluczowym okresie od marca do kwietnia. Wynik na poziomie 5,6 tys. zdarzeń zakupowych potwierdza, że optymalizacja działań przełożyła się na realną poprawę efektywności sprzedażowej serwisu względem poprzedniego roku.

Dlaczego to zadziałało?
Sukces w SEO to nigdy nie jest kwestia szczęścia. To suma trzech elementów: dostępu do danych, twardej wiedzy i – co najważniejsze – ludzi. W tym projekcie mieliśmy wszystko. Pełny wgląd w analitykę pozwolił nam odróżnić błąd techniczny od sezonowych spadków, a doświadczenie podpowiedziało nam, jak poprawić ograniczenia platformy e-commerce. Wiedzieliśmy dokładnie, gdzie zadziałać, żeby wywołać reakcję łańcuchową w Google. Działaliśmy bez marnowania czasu na zbędne ruchy, bo przy takim terminie po prostu nie było czasu na błędy.
Jednak nawet najlepsza strategia polegnie, jeśli po drugiej stronie nie ma partnera. Tutaj współpraca z Klientem była wzorowa. Mieliśmy do czynienia z kimś, kto realnie angażował się w proces. Świetna komunikacja i wzajemne zaufanie pozwoliły nam wdrażać zmiany w tempie, które dla wielu jest nieosiągalne. Ten projekt to najlepszy dowód na to, że SEO to sport drużynowy. Bez otwartej głowy Klienta i wspólnego dążenia do celu, te 520% wzrostu kliknięć byłoby niemożliwe do osiągnięcia.
Opinia Klienta
Cenię sobie współpracę opartą na zaufaniu. Przez większą część roku specjaliści DevaGroup działają w tle i ja nawet nie muszę interesować się tym, bo mam zaufanie, że wszystko jest dobrze. Natomiast kiedy przychodzi trzęsienie ziemi, to komunikacja jest bardzo dobra i wtedy wspólnie możemy ustalić, która ze stron co ma wykonać. I właśnie taki sposób działania bardzo sobie cenię.
Podsumowanie
Ta historia udowadnia, że w pozycjonowaniu nie ma sytuacji bez wyjścia. SEO to nie tylko powolny maraton, na którego efekty trzeba czekać latami. Czasem to brutalny sprint, w którym liczy się każda sekunda i trafna decyzja. Nawet jeśli sezon depcze Ci po piętach, a wykresy uparcie lecą w dół, odpowiednia strategia potrafi odwrócić losy biznesu w zaledwie 30 dni. Wystarczy chłodna głowa, precyzyjna diagnoza i zespół, który nie boi się brać odpowiedzialności za szybkie wdrożenia.
Przywróciliśmy widoczność i daliśmy Klientowi realne powody do świętowania. Jeśli Twoja strona utknęła w martwym punkcie, borykasz się z nagłymi spadkami albo po prostu czujesz, że Twój biznes zasługuje na znacznie więcej niż obecne statystyki, nie czekaj na lepsze czasy. Czasem jeden miesiąc mądrych i intensywnych działań potrafi zmienić cały rok sprzedaży.

Sprawdź pełną wersję case study
z działań dla Róże Ogrodowe


![[CASE STUDY] Jak osiągnęliśmy +187% konwersji i 520% więcej kliknięć w 30 dni?](https://www.devagroup.pl/blog/wp-content/uploads/2026/08/case-study-roze-ogrodowe-1.jpg)


















