16 kwietnia 2026 r. w warszawskich Złotych Tarasach odbyła się kolejna edycja Ecommerce.pl Event 5.0. To jedno z tych wydarzeń, po których trudno wrócić do codziennej pracy – wychodzi się z głową pełną pomysłów i myślą, że kilka rzeczy trzeba będzie poukładać na nowo.
Spis treści
- 1 Jak wyglądała tegoroczna edycja Ecommerce.pl Event 5.0?
- 2 AI w e-commerce – mniej zachwytu, więcej konkretu
- 3 Performance to za mało – trzeba wrócić do rozmów z klientami
- 4 Autentyczność i relacje z klientami jako realna przewaga marki
- 5 Rentowność i dobrze poukładane procesy nadal mają znaczenie
- 6 TikTok i TikTok Shop – kanał, którego nie warto ignorować
- 7 Koszyk i checkout – moment, który naprawdę decyduje o sprzedaży
- 8 Networking między prelekcjami też miał dużą wartość
- 9 Podsumowanie – to nie była konferencja o trendach, tylko o realnych zmianach
Jak wyglądała tegoroczna edycja Ecommerce.pl Event 5.0?
Już sam układ konferencji pozwalał na dużą swobodę wyboru. Równolegle działały trzy sceny – Ecommerce, Biznes i Warsztatowa, więc każdy mógł znaleźć coś dla siebie, niezależnie od tego, czy bliżej mu do operacyjnej pracy w sklepie, czy do strategicznego spojrzenia na rozwój firmy. W naszej ocenie wisienką na torcie była Strefa Eksperta, która była jednym z najmocniejszych punktów całego wydarzenia. Kameralne konsultacje w formule “ekspert + trzy osoby”, które pozwalały porozmawiać o własnym biznesie bez ograniczeń – było więc konkretnie i bardzo praktycznie.
AI w e-commerce – mniej zachwytu, więcej konkretu
Próbując znaleźć wspólny mianownik dla większości wystąpień i rozmów w tle, to bez większego zaskoczenia był nim AI. Z tą różnicą, że tym razem nie tyle skupiano się na tym, co AI potrafi i jakie daje możliwości, ale bardziej na tym, co już się zmieniło i co to oznacza dla naszych biznesów.
Coraz wyraźniej widać przesunięcie z klasycznego SEO w stronę widoczności w AI/AI Visibility. Tym samym chodzi nie tylko o bycie wysoko w wynikach wyszukiwania, ale o obecność w odpowiedziach generowanych przez modele językowe. To zmienia sposób podejmowania decyzji przez klientów – zamiast przeglądać kilka stron, jak to miało miejsce dotychczas, coraz częściej dostajemy gotową odpowiedź. A jeśli Twojej marki tam nie ma, to po prostu wypadasz z gry, niezależnie od pozycji w Google.
Z drugiej strony sporo czasu poświęcono temu, żeby ten temat trochę „odczarować”. AI nie jest magicznym rozwiązaniem na wszystko i to, co wybrzmiało bardzo wyraźnie – największe problemy zaczynają się tam, gdzie AI wdraża się bez celu. Samo rzucenie hasłem “wdrożymy AI” nic nie znaczy, jeśli nie stoi za tym konkret np. większa rentowność, szybsza obsługa, mniej błędów, czy lepsze doświadczenie klienta. Bez jasno wyznaczonego celu łatwo dojść do sytuacji, w której zespół zaczyna korzystać z AI oddolnie, chaotycznie i niekoniecznie tam, gdzie powinien – a to rodzi nie tylko straty operacyjne, ale też pytania o bezpieczeństwo danych i politykę prywatności firmy.
W tym kontekście pojawiło się kilka bardzo przyziemnych, ale ważnych wniosków:
- dane już masz, tylko z nich nie korzystasz,
- bez osoby, która to pociągnie, temat umrze po 2 tygodniach,
- automatyzacja ma pomagać ludziom, a nie ich na siłę zastępować.
Performance to za mało – trzeba wrócić do rozmów z klientami
Mocno wybrzmiał też wątek, że samo performance nie wystarczy. Coraz więcej firm powinno wrócić do rozmów z klientami i realnego słuchania tego, co mają do powiedzenia. Nie chodzi wyłącznie o analizę paneli, wykresów i zwrotu z wydatków reklamowych, ale o zrozumienie, dlaczego klienci zwracają produkty, co ich blokuje przed zakupem, co oceniają dobrze, a co wymaga poprawy. Padły bardzo konkretne przykłady: regularne ankiety do klientów, badające w każdym kwartale inny obszar oraz rozmowy 1:1 z wybraną grupą klientów. To właśnie tam często znajdują się odpowiedzi, których nie pokaże żaden dashboard.

Pojawił się też ważny komentarz dotyczący samych founderów i osób zarządzających firmami. W praktyce wiele decyzji nie jest podejmowanych na podstawie danych, tylko intuicji – szczególnie wtedy, gdy ktoś działa w trybie 24/7 i nie daje sobie przestrzeni na spokojną analizę. To cenna obserwacja, bo nawet najlepsze narzędzia nie pomogą, jeśli finalnie i tak nie korzystamy z danych w procesie decyzyjnym.
Autentyczność i relacje z klientami jako realna przewaga marki
Tutaj też pojawia się drugi mocny wątek tej konferencji, czyli powrót do podstaw, a zatem do człowieka. W świecie, w którym wszystko może być „idealne” i wygenerowane przez AI, coraz większą wartością staje się nasza autentyczność. Parę osób zwróciło uwagę, że marki zaczynają wyglądać podobnie, a tym, co realnie buduje przewagę, jest społeczność, komunikacja i sposób, w jaki rozmawiamy z klientem.

Bardzo mocno wybrzmiało także to, jak ważne jest pokazanie ludzkiej twarzy swojego e-commerce’u. Codzienność marki, kulisy pracy, prawdziwi ludzie, konkretne wartości – to właśnie te elementy coraz częściej przekonują klienta, dlaczego warto kupić produkt w Twoim sklepie, a nie sięgnąć po tańszą alternatywę z marketplace’u. W świecie, w którym konkurencja jest dosłownie o jedno kliknięcie dalej, nie da się długofalowo wygrywać wyłącznie ceną. Jeśli marka jest przeciętna i nie daje nic więcej poza promocją, to prędzej czy później tę walkę przegra.
Dlatego tak ważne staje się budowanie relacji z klientami także poza online’em. Jesteśmy już trochę zmęczeni ciągłym życiem w sieci, więc tym bardziej warto wychodzić do klientów offline, np. pokazywać się na targach branżowych, organizować eventy, angażować społeczność, pytać klientów o zdanie na temat produktów, czy samego sklepu. W końcu to właśnie dla nich tworzymy te miejsca i oferty. Autentyczność nie może być dodatkiem do komunikacji, ona powinna być jej fundamentem.
Mimo całego rozwoju technologii, finalnie decyzję i tak podejmuje człowiek. Nie zawsze są one podejmowane w pełni racjonalnie, czy na podstawie danych. Dlatego komunikacja nie może być traktowana wyłącznie jako proces do optymalizacji. To wciąż rozmowa, w której liczy się kontekst, emocje i zaufanie.
Rentowność i dobrze poukładane procesy nadal mają znaczenie
Po raz kolejny zwrócono uwagę na temat rentowności. Coraz częściej odchodzi się od patrzenia wyłącznie na ROAS i zaczyna analizować biznes szerzej np. przez pryzmat marży, MER czy relacji LTV do CAC. Innymi słowy, nie powinniśmy skupiać się tylko na dobrze wyglądających wynikach w panelu, lecz więcej na tym, czy to się faktycznie spina finansowo.
TikTok i TikTok Shop – kanał, którego nie warto ignorować
Pojawił się również bardzo konkretny wątek dotyczący kanałów sprzedaży i budowania uwagi – TikTok jako narzędzie, które realnie wspiera sprzedaż. Platforma przestała być wyłącznie przestrzenią rozrywkową i coraz wyraźniej przekształca się w środowisko sprzedażowe w digitalu. Użytkownicy spędzają w aplikacji średnio nawet 1,5 godziny dziennie, co znacząco zwiększa liczbę punktów styku z marką i bezpośrednio wpływa na decyzje zakupowe. Jednocześnie wciąż występuje relatywnie niska konkurencja reklamowa, co daje markom przestrzeń do szybkiego budowania zasięgu i rozpoznawalności. Dodatkowym impulsem rozwojowym jest wchodzący na polski rynek TikTok Shop, który znacząco skróci ścieżkę zakupową, umożliwiając dokonanie transakcji bezpośrednio w aplikacji. To z kolei otwiera zupełnie nowe możliwości dla e-commerce.

Koszyk i checkout – moment, który naprawdę decyduje o sprzedaży
Poruszono także jedną z kluczowych kwestii, którą powinien wziąć pod uwagę każdy właściciel e-commerce – sposób zaprojektowania koszyka zakupowego i procesu finalizacji zamówienia. To właśnie ten etap, często niedoceniany, ma największy wpływ na to, czy użytkownik faktycznie sfinalizuje zakup.
Dlaczego użytkownicy porzucają koszyk?
Koszyk w e-commerce nie jest jedynie technicznym elementem ścieżki zakupowej. To moment decyzyjny, w którym klient ocenia, czy cały proces jest dla niego wystarczająco prosty, przejrzysty i bezpieczny. Każda niejasność może działać na niekorzyść sprzedaży. Brak klarownych informacji o kosztach, dostawie czy możliwościach zwrotu natychmiast zwiększa poziom niepewności i często kończy się porzuceniem koszyka.

Jak powinien wyglądać dobrze zaprojektowany checkout?
Dlatego odpowiednio zaprojektowany checkout powinien maksymalnie upraszczać proces zakupowy. Widoczne opinie, czytelne opcje dostawy oraz ograniczenie zbędnych kroków nie są dodatkami, ale realnymi czynnikami wpływającymi na konwersję. W praktyce sprowadza się to do jednej zasady – im mniej pytań i barier na etapie finalizacji zamówienia, tym większa szansa, że użytkownik kliknie „kup teraz”.
Networking między prelekcjami też miał dużą wartość
Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednym ważnym elemencie, którego nie widać w agendzie, a który często daje największą wartość, czyli rozmowy networkingowe między prelekcjami. Dzięki takim rozmowom wiele tematów i przemyśleń nabiera tempa i kontekstu. I to właśnie z takich rozmów wychodzi się z konkretnymi pomysłami na dalsze zmiany czy wdrożenia.
Podsumowanie – to nie była konferencja o trendach, tylko o realnych zmianach
Jeśli mielibyśmy to zamknąć jednym zdaniem – to nie była konferencja o trendach, tylko o tym, co już realnie nas dogoniło i co możemy z tym zrobić dalej.




















