W skrócie
Mariusz Michalczuk w wywiadzie po semWAW#4 omawia przyszłość sztucznej inteligencji, odpowiadając na pytania uczestników wydarzenia. Jego refleksje na temat rozwoju AI oraz wpływu tej technologii na różne branże dostarczają cennych wskazówek dla specjalistów. Uczestnicy mogą zyskać nowe spojrzenie na zastosowanie AI w praktyce oraz dowiedzieć się, jak przygotować się na nadchodzące zmiany w tym obszarze. Warto zwrócić uwagę na konkretne porady dotyczące adaptacji do dynamicznie zmieniającego się rynku technologii.
W tym artykule:
OpenAI nie zarabia i wg prognoz nie będzie przynosić zysku do 2029. Ostatnio wnioskowali do rządu o dofinansowanie. Czy bańka AI pęknie?
Mariusz MichalczukRynek sztucznej inteligencji jest rzeczywiście mocno „napompowany”, a wiele firm jest przeszacowanych – ich wyceny znacznie przewyższają aktualne wyniki finansowe. Ryzyko powstania bańki spekulacyjnej jest naturalne na każdym szybko rozwijającym się rynku. Niemniej jednak nie spodziewam się gwałtownej korekty; według mnie rynek raczej stopniowo uwolni się od nadmiernej wyceny.
Moja teza opiera się na dwóch głównych argumentach:
1. Najwięksi gracze technologiczni, tacy jak Google, Microsoft czy Meta, zainwestowali ogromne zasoby w rozwój AI, co wskazuje na intensywną walkę o dominację w tej dziedzinie.
2. Automatyzacja wspierana sztuczną inteligencją przynosi wymierne i zauważalne korzyści, co potwierdzam na podstawie doświadczeń własnej firmy oraz współpracujących z nami klientów.
Zatem, mimo że na rynku AI występują cechy bańki, takie jak przesadne wyceny i ryzykowne inwestycje w niektóre przedsięwzięcia, faktyczne zastosowania i infrastruktura rozwijają się stabilnie i mają realny wpływ na biznes.
Wg jednego z raportów 95% firm nie widzi zwrotu z inwestycji w AI. Skąd tak skarbu wynik?
Mariusz MichalczukNa podstawie moich doświadczeń trudno mi w to uwierzyć. Chociaż widzę pewną analogię z wdrożeniami analitycznymi, bo tutaj – podobnie jak w AI – mamy do czynienia z technologią, która łączy biznes i dane.
AI w założeniu ma przyspieszać procesy – na dzisiejszy stan technologii trudno mi sobie wyobrazić, że całkowicie je przejmie bez kontroli ludzkiej. A więc z założenia – efektywność pracy ludzkiej z wykorzystaniem AI powinna drastycznie wzrosnąć.
Jeżeli ktoś twierdzi, że AI nie daje mu zwrotu z inwestycji, to robi to źle, ma tak skomplikowane procesy, że nie można ich zautomatyzować albo brakuje mu kompetencji, które pozwolą obsłużyć tę technologię po jej wdrożeniu. W zakresie kompetencji mówię tutaj również o zrozumieniu AI przez liderów organizacji, które jest niezbędne do przeprowadzenia zmiany. Bo jak z każdym wdrożeniem nowej technologii – tutaj również mamy do czynienia z zarządzaniem zmianą w organizacji.
Mieliśmy Vibe Coding, czy czeka nas Vibe Marketing?
Mariusz MichalczukWydaje mi się, że już dzisiaj mamy z nim do czynienia. Same mechanizmy automatyzujące w platformach reklamowych mają już ten charakter, a to tylko jeden przykład AI w marketingu.
Jest jednak zasadnicza różnica – w Vibe Codingu mamy efekt zero-jedynkowy – działa lub nie. W przypadku marketingu mam poczucie, że skłonność do przepuszczania bugów może być większa, bo nie można ich od razu sprawdzić – efekt naszych działań jest odroczony w czasie.
Jakich zadań marketingowych NIE DA SIĘ outsource'ować do AI?
Mariusz MichalczukMoim zdaniem dzisiaj nie ma ŻADNEGO zadania marketingowego, które w CAŁOŚCI może być oddane AI. Przy tym poziomie technologii ciągle potrzebujemy „human in the loop”. Dlaczego? Błędy w marketingu mogą kosztować poważne sumy w przepalonych budżetach. Także jeżeli technicznie możliwe jest wykonywanie czegoś w całości przez AI, to nie wiem, kto miałby wziąć odpowiedzialność za ewentualne błędy.
Czy LLM-y rozumieją znaczenie słów? Wg mnie jest to tylko model statystyczny częstotliwości występowania określonych słów obok siebie, stąd te halucynacje itp.
Mariusz MichalczukLLM-y rozumieją znaczenie słów w sensie statystycznym – w kontekście tekstu, w którym te słowa występują. Jeżeli w danych treningowych modelu pojawiają się błędy, to wówczas model je powiela, czyli halucynuje. Dlatego tak ważne jest dbanie o dobre dane na każdym etapie rozwoju biznesu.
Jak rozpocząć budowę „bazy wiedzy” dla AI dotyczącej organizacji, systemu pracy i procesów? Jak ograniczyć się do kluczowych danych, co zawrzeć, a czego nie?
Mariusz MichalczukNie czuję się tutaj autorytetem – opiszę kilka rzeczy, które robimy w Conversion – być może okażą się inspirujące.
1. Mam przestrzenie w Perplexity, które są dedykowane do jakichś wycinków mojej pracy, np. przygotowania pytań dla gościa podcastu. W instrukcji takiej przestrzeni mam dokładnie opisany kontekst. Dzięki temu nie muszę go za każdym razem powtarzać. W Gemini ta funkcjonalność jest określana jako Gemy, a w ChatGPT jako Projekty.
2. Mam przygotowany master JSON z informacjami o mnie i o firmie – ułatwia mi to pracę, kiedy chcę popracować nad jakimś zagadnieniem z zakresu rozwoju osobistego lub firmy.
3. Bardzo pomocnym narzędziem do organizowania danych i informacji jest Airtable – łatwo się integruje z narzędziami typu Make. Wykorzystujemy je zwłaszcza w marketingu do zarządzania contentem.
4. Super usprawnieniem codziennej pracy jest nagrywanie, transkrypcja i podsumowywanie spotkań. Wykorzystujemy tutaj Fireflies. Nasi rozmówcy muszą wyrazić zgodę, abyśmy mogli nagrać nasze spotkanie. Zainwestowaliśmy w wyższą wersję narzędzia, które dane przetrzymuje w EOG. Oprócz funkcji samego podsumowywania mamy automatyzacje, które na podstawie spotkań podsuwają pomysły marketingowi, produktowi i innym działom.
Dziękujemy Mariuszowi za ekspresowe odpowiedzi i podzielenie się swoimi insightami na temat sztucznej inteligencji! To niezwykle gorący temat, który na pewno będziemy monitorować – nie tylko w kwestii usprawnienia zadań, ale też zagrożeń.
Tradycyjnie wywiady publikujemy we wtorki i piątki – kolejny pojawi się już niedługo, więc koniecznie sprawdzaj regularnie naszego bloga.
Po artykule
Pogłębij wiedzę z Marketing

Tworzenie treści z AI – czy sztuczna inteligencja może pomóc?
Copywriting AI, czyli pisanie tekstów z pomocą sztucznej inteligencji, w krótkim czasie stał się dostępny praktycznie dla każdego użytkownika internetu. Teoretycznie bowiem wystarczy uruchomić...








