Większość właścicieli stron zauważa, że dane w Google Analytics 4 rzadko pokrywają się z rzeczywistością w skali 1:1. Zmiany w prywatności przeglądarek, Consent Mode v2 i nowa filozofia GA4 sprawiły, że ślepe ufanie domyślnym raportom to prosta droga do błędnych decyzji biznesowych.
Gościem Krzysztofa Marca jest Bartłomiej Kaczmarczyk – analityk internetowy z ponad 12-letnim doświadczeniem, twórca kanału na YouTube o GTM i GA, prelegent oraz wykładowca na Akademii Leona Koźmińskiego.
W 28. odcinku podcastu opowiada o tym, jak budować rzetelną analitykę, która mimo technicznych ograniczeń pozwala wyciągać trafne wnioski i realnie zwiększać zyski firmy.
Z tego odcinka dowiesz się m.in.:
- Dlaczego fundamentem Twojej analityki powinien być Google Tag Manager?
- Jak Consent Mode v2 wpływa na różnice między liczbą kliknięć a sesji w raportach?
- W jaki sposób samodzielnie zweryfikować poprawność danych, porównując GA4 z CRM-em?
- Dlaczego warto korzystać z BigQuery i jak sztuczna inteligencja (np. Claude) pomaga w pisaniu zapytań SQL?
- Czy Twoja firma potrzebuje osobnego specjalisty od analityki, czy wystarczy wsparcie zewnętrzne?
Spis treści
Fundamenty nowoczesnej analityki i wyzwanie Consent Mode
Bartłomiej Kaczmarczyk jako absolutną podstawę wskazuje wdrożenie Google Tag Managera. To on pozwala sprawnie zarządzać narzędziami takimi jak GA4, Facebook Ads czy Google Ads. Jednak sam kod to dopiero początek. Obecnie największym wyzwaniem jest Consent Mode, który od lutego 2024 roku stał się wymogiem Google. Brak zgód użytkowników sprawia, że dane w Analyticsie stają się „niepełne”, co budzi nieufność wielu marketerów przyzwyczajonych do starego Universal Analytics.
Ekspert wyjaśnia, że poziom odrzucenia lub ignorowania okna zgód sięga nawet 30%, co bezpośrednio przekłada się na luki w sesjach. Dodatkowo restrykcyjna polityka przeglądarek, jak np. Safari, skraca życie ciasteczek do jednego dnia. W efekcie użytkownik wracający po 48 godzinach jest widoczny jako zupełnie nowa osoba. Kluczem do sukcesu nie jest walka o każdy brakujący procent danych, ale zrozumienie trendów, które te dane reprezentują.
Prawda jest taka, że duża część użytkowników może wejść na naszą stronę, zobaczyć nasz Consent Mode, nie dokonać żadnej interakcji z nim i po prostu wyjść ze strony. Jeżeli przyjrzymy się takiemu zachowaniu, to się okaże, że ten poziom odrzuceń i ignorancji Consent Mode jest na poziomie około 30% nawet.
Pułapki konfiguracji: Direct/None i błędy wdrożeniowe
Częstym problemem, z którym mierzą się firmy, jest nadmiernie rozbudowany kanał Direct/None oraz status Not Set w raportach. Bartłomiej wskazuje, że przyczyny mogą być prozaiczne: błędy w procesie check-out na innej domenie, brak odpowiednich parametrów przy przesyłaniu danych z serwera czy specyficzne funkcje GA4, jak listy predykcyjne, które same generują źródło Not Set.
Zwraca również uwagę na techniczne pułapki, takie jak automatyczne funkcje Google do śledzenia adresów mailowych (w wersji beta), które paradoksalnie mogą psuć atrybucję i przypisywać ruch do Directa. Ważnym sygnałem alarmowym dla każdego właściciela strony powinien być współczynnik zaangażowania bliski 100% – zazwyczaj oznacza to błędne oznaczenie zdarzenia (np. startu sesji) jako konwersji.
Nigdy w 100% nie wyeliminujemy Direct None, nigdy w 100% nie wyeliminujemy Not Set.
Poza interfejs GA4: BigQuery, Server-side i rola AI
Gdy standardowy panel Analyticsa przestaje wystarczać, rozwiązaniem jest BigQuery. Pozwala ono na analizę surowych danych, bez filtrów i ograniczeń interfejsu. Bartłomiej przyznaje, że sam ułatwia sobie pracę, korzystając ze sztucznej inteligencji (narzędzie Claude) do budowania zapytań SQL. Dzięki temu wyciąganie zaawansowanych informacji, np. o tym, czy dany wpis na blogu sprzedał, zajmuje kilkanaście minut zamiast kilku godzin.
Kolejnym krokiem dla zaawansowanych jest GTM Server-side. Choć jego wdrożenie bywa droższe, pozwala odzyskać kontrolę nad danymi, ominąć część adblocków i przyspieszyć działanie strony. Ekspert studzi jednak emocje: Server-side to inwestycja w prywatność i jakość danych w długiej perspektywie, a nie „magiczny przycisk”, który natychmiast podwoi współczynnik konwersji.
Podsumowanie
Analityka w dobie GA4 wymaga zmiany podejścia – od technicznego „wpinania tagów” do biznesowego wyciągania wniosków. Najważniejszym zadaniem jest obecnie pogodzenie wymagań prywatności (Consent Mode) z potrzebą posiadania danych do optymalizacji kampanii. Warto pamiętać, że nawet niepełne dane pozwalają na analizę trendów i zachowań, o ile wdrożenie jest poprawne technicznie. Jeśli czujesz, że GA4 Cię przytłacza, zacznij od małych kroków lub skorzystaj z pomocy eksperta, który przygotuje solidne fundamenty i dashboardy w Looker Studio.
Zachęcamy do wysłuchania całego odcinka podcastu, w których odkrywamy kolejne tajniki skutecznego marketingu internetowego!

Posłuchaj pełnego odcinka podcastu
Konkretna wiedza i praktyczne wskazówki do wdrożenia od zaraz
























